Wysoka porażka MKKS w Bielsku
Podopieczni trenera Łukasza Szymika przegrali kolejny mecz w trzeciej lidze. Rybniccy koszykarze wrócili na tarczy z Bielska, gdzie ulegli tamtejszemu Daas Basket Hills 63:94.

Rybniczanie pojechali do Bielska w zaledwie siedmioosobowym składzie i szybko przekonali się, że trudno będzie nawiązać wyrównaną walkę z rywalem. Już po pierwszej kwarcie było praktycznie po meczu. Bielszczanie wygrali bowiem tą część spotkania aż 28:6. W drugich dziesięciu minutach fantastycznie dysponowani w ataku gospodarze jeszcze bardziej powiększyli swoją przewagę i schodząc na przerwę prowadzili 56:24. Po zmianie stron nieco lepiej zagrali rybniczanie, którzy częściej zaczęli oddawać celne rzuty. Jednak wygrana sześcioma punktami trzecia kwarta nie miała już większego znaczenia. W ostatniej odsłonie meczu gospodarze wygrali 19:14 i mogli się cieszyć z wysokiego, ponad trzydziestopunktowego zwycięstwa. W drużynie MKKS na wyróżnienie zasłużył Adam Białdyga, autor 34 punktów. - Graliśmy na ciężkim gruncie. Bielsko we własnej hali zyskuje dużo na wartości. Poległa tu między innymi Ruda Śląska. Mocno męczył się też wicelider z Katowic. Ta hala jest zatem sporym atutem bielszczan, co zresztą potwierdziła ich fenomenalna skuteczność w dzisiejszym spotkaniu - skomentował wysoką porażkę swoich podopiecznych Łukasz Szymik, trener MKKS.
Dass Basket Hills Bielsko Biała - MKKS Rybnik 94:63 (28:6, 28:18, 19:25, 19:14)
MKKS: Adam Białdyga 34, Rafał Chrobok 12, Artur Grocki 10, Maciej Krakowczyk 7, Krzysztof Zarankiewicz 0, Tomasz Tomanek 0, Beniamin Jurgaś 0.